niedziela, 1 listopada 2009

Koty i ich psoty w moich oczach, płucach i nosie.


Koty są ambiwalentne. Kuszą swoim wyglądem, miękkim futerkiem, słodkim spojrzeniem, mruczeniem i wieloma innymi walorami. Ale kiedy chcą zamieniają się w bestie. Potrafią drapać do krwi, gryźć, rozwalać ulubione kwiatki Ziółka po całej podłodze, niszczyć inne rzeczy oraz wiele, wiele innych. Dodatkowo, choć pewnie nieświadomie, UCZULAJĄ. Sierść, która przyczepia się wszędzie uczula w ten sposób, że trzeba używać różnego typu medykamentów: tabletek antyalergicznych, kropelek do nosa, oczu, inhalatorów. Najgorzej gdy leki gdzieś się zagubią (a może koty schowają je). I tak słodkie stworzonko staje się zabójczą bronią. Nawet gdy kota nie widzisz, kot uczula- wszędobylscy agenci w postaci sierści nie śpią!

I teraz trochę o ludzkiej naturze. Pomimo, że człowiek wie, że kot jest fe i niedobry to i tak nie umie się powstrzymać, by go nie pogłaskać. Dodatkowo, taki kotek którego by się kochało gdyby nie uczulenie skazuje, w ogólnym ujęciu, całą kocią rasę na potępienie w oczach nieszczęsnego alergika (ale i tak będzie on głaskać koty gdy jakiś się nawinie).

Najgorzej jest gdy ktoś z bliskich znajomych ma kota, a jeszcze gorzej gdy bliska rodzina:P Wtedy nawet towarzystwo tych osób nie jest korzystne. W ogóle moją propozycją jest, żeby na portalach społecznościowych zaznaczać posiadanie kota:D


3 komentarze:

  1. Kot Szymona klasyka :) dlatego mam psa :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Nono:D Jakby jeszcze to od Ciebie było zależne:P

    http://www.youtube.com/watch?v=NQCwHluBqFc

    OdpowiedzUsuń
  3. duża zależało od testu alergicznego :p

    OdpowiedzUsuń